La vie en Rose

Foreo Luna Play, niewielki wydatek – wielkie efekty.

Myślę, że rok regularnego użytkowania, to czas po którym mogę powiedzieć co nieco na temat szczoteczki sonicznej Luna Play firmy Foreo. Czy się sprawdziła? Czy jest warta swojej ceny oraz czy faktycznie działa tak jak zapewnia producent? 

Szczoteczka na miarę Twojego portfela

Na szczoteczkę foreo wpadłam ponad rok temu. Oczywiście pierwszym modelem o jakim się dowiedziałam była Luna. No i niestety od razu się przeraziłam, ceną. 799 złotych za szczoteczkę do mycia twarzy to dość dużo. Tym bardziej w przypadku kiedy trafiasz na urządzenie z którymi nie miałaś wcześniej styczności. I nie masz do końca pewności czy spełni twoje oczekiwania oraz czy wydane osiem stówek nie pójdzie w błoto. Jako że należę do osób które zanim coś kupią, upewniają się czy aby na pewno jest to warte wydatku. I tutaj wielki plus dla firmy, że stworzyła również model który kosztuje 4 razy mniej niż normalna wersja, ta z możliwością regulacji prędkości drgań oraz większą strefą myjącą.  

Producent zapewnia nas, że stosowaniem Luny wyrównamy koloryt skóry, poprawimy jej jędrność, zmniejszymy oznaki starzenia, a co najważniejsze będziemy w stanie oczyścić skórę twarzy z zanieczyszczeń oraz zrogowaciałego naskórka. Nie byłam do końca pewna czy przyzwyczaję się do mycia twarzy małym wibrującym czymś oraz czy sama szczoteczka spełni moje oczekiwania. Miałam to szczęście, że kiedy zdecydowałam się na kupno Luny, w Douglasie trwała promocja na produkty tej marki. Tym samym udało mi się zakupić Luna Play za 99 zł, o 70 zł taniej niż na stronie producenta. A dobra, niech stracę, poza tym wydane jednorazowo sto złotych, boli o wiele mniej niż osiemset. Nie mam racji? 

Aktualnie Foreo ma w swojej ofercie dokładnie 10 modeli szczoteczek sonicznych do twarzy. Różnią się one wielkością, pojemnością baterii, timerem, możliwością regulacji szybkości drgań, oraz możliwością dopasowania stricte do naszego typu cery,  no i oczywiście ceną. Najtańszy model na stronie producenta kosztuje 169 zł, zaś najdroższy 34 900 zł. I… tutaj ciekawostka, jest to model dla mężczyzn (nie odważyłam się umieścić tego modelu w porównaniu). Poniżej zrobiłam niewielkie porównanie, zwracałam uwagę na najważniejsze funkcje w szczoteczkach. Czyli cenę, ilość użyć na jaką starczy nam baterii, prędkości i oczywiście tryb anty-aging. Sama zobacz..

Foreo Luna Play, niewielki wydatek - wielkie efekty.Foreo Luna Play, niewielki wydatek - wielkie efekty.

Dlaczego Foreo?

Silikon medyczny

Luna w całości jest wykonana z silikonu medycznego. A jego nieporowata struktura zapobiega gromadzeniu się bakterii. Jak dla mnie największym plusem jest niewymienna główka myjąca. W przypadku szczotek do twarzy konkurencyjnych firm, przerażała mnie wymiana główki myjącej średnio co trzy miesiące. Przez co, do użytku szczoteczki dochodzą nam dodatkowe koszty, średnio ok 30 zł miesięcznie. Soory? Nie dość że wydaję na szczoteczkę 800 zł to jeszcze co miesiąc mam inwestować w nią dodatkowe 30? Żart? No i w dodatku, pamiętaj że co trzy miesiące musisz ją wymieniać… 

Pulsacje T-sonic

Technologia sonicznych pulsacji pozwala nam dogłębnie oczyścić twarz z 99.5% zanieczyszczeń, nadmiaru sebum i pozostałości makijażu. A silikonowe wypustki pozwalają na przenoszenie pulsacji, żeby odblokować nasze pory i usunąć martwy naskórek. 

Wygląd

Nie oszukujmy się, my kobiety zawsze najpierw kierujemy się wyglądem, później przydatnością, a dopiero na końcu ceną. A jak dla mnie każde z urządzeń Foreo, ma w sobie coś co sprawia, że ciężko nie zawiesić na nich oka. A ich kolory tylko to wszystko dopełniają. 

Żywotność baterii

Na jednym naładowaniu Luna wystarczy nam na średnio 400 użyć. Zakładając, że myjemy nią twarz dwa razy dziennie, szczoteczkę będziemy ładować co ponad 6 miesięcy. Co sześć miesięcy zapominasz o tym, że szczoteczkę się w ogóle ładuje? No ładnie… W przypadku Luny Play producent informuje że wystarcza ona na 100 użyć, ale już teraz mówię Ci, że to kłamstwo, o którym przeczytasz dalej… 

Anti-aging 

Niektóre z modeli wyposażone są w tryb anti-aging, który ma za zadanie skutecznie walczyć z oznakami starzenia się skóry. W tym celu po każdym oczyszczaniu skóry należy przez minutę masować okolice najbardziej podatne na tworzenie się zmarszczek. Tu myślę, że ten tryb powinien też dobrze się sprawdzić przy na przykład wklepywaniu kremu do twarzy, bądź masek. 

Foreo Luna Play, niewielki wydatek - wielkie efekty.

Foreo Luna Play, niewielki wydatek - wielkie efekty.

Moje doświadczenia ze szczoteczką Foreo Luna Play

Zacznijmy od wielkości

Luna Play jest wielkości płatka kosmetycznego. I powiem szczerze, że zastanawiałam się jak czymś takim można myć twarz. Obawiałam się, że jej wielkość będzie działała na niekorzyść samego użytkowania. Bałam się, że ciężko będzie utrzymać ją w dłoni oraz czy będzie wyślizgiwać się spod palców. Na szczęście szczoteczka jest jest tak dobrze wyprofilowana że pewnie spoczywa na palcach, a do jej użytku potrzebujemy ich zaledwie trzech. Jest tak mała, że idealnie sprawdzi się w podróży, jej wymiary to 5 cm na 4,5 cm. 

Oczyszczanie

Nie ukrywam że Luna pomaga mi też przy oczyszczaniu skóry z pozostałości makijażu. Na co dzień używam korektora pod oczy, maskarę i odrobinę różu do podkreślenia kości policzkowych. Tym samym, mój codzienny demakijaż ogranicza się do zmycia korektora oraz maskarę. Następnie, pod prysznicem przystępuje do mycia twarzy. Zwilżam twarz, nakładam żel do mycia i przemywam twarz Luną przez około 1 min. I to jest chyba drugi minus tej szczoteczki ponieważ ta wersja nie ma timera. Nie wiesz kiedy mija minuta. Ale nie czepiam się ponieważ porównując ceny i tak jest super. 

Złuszczanie i wygładzanie

Co do złuszczania ta szczoteczka faktycznie spełnia swoje zadanie. Moja skóra ma skłonności do przetłuszczania się w okolicach płatków nosa. Tym samym jest to też najczęstsze miejsce, w którym łuszczy mi się skóra. Myjąc twarz Luną codziennie, zauważyłam poprawę w kondycji skóry w okolicach nosa i co najważniejsze, ta nie łuszczy się już tak bardzo jak przedtem. 

Już po pierwszym użyciu moja skóra była najbardziej gładka. Dodatkowo zauważyłam też znaczne przyśpieszenie w gojeniu się wyprysków.  Ja swoją Lunę stosuję tylko raz dziennie, wieczorem. Taki już mam rytuał, że po przebudzeniu rano, wystarczy mi umyć twarz delikatnie wodą z mydłem. Poza tym, kiedy starałam się stosować Lunę dwa razy dziennie, czułam delikatny dyskomfort na twarzy spowodowany „za mocnym oczyszczeniem”. 

Wodoodporność

Wszystkie modele szczoteczek do twarzy są wodoodporne, ja swojej używam zwykle pod prysznicem.  

Obsługa 

Prosta jak obsługa cepa, włączamy-myjemy-wyłączamy. 

Bateria

Luna Play wystarczy na sto użyć, tak przeczytasz na stronie producenta. Hmm… moja działa już przez ponad rok, a używam jej raz dziennie, codziennie. Zauważyłam tylko minimalny spadek szybkości drgań. Szczerze powiem że po roku użytkowania, nie mogę się doczekać aż moja Luna się rozładuje żeby móc kupić normalną większą wersją. Tą z możliwością regulacji drgań, ładowalną i dopasowaną stricte do mojego typu skóry. Oczywiście z trybem anti-aging. Myślę, że ten powinien się też dobrze sprawdzać przy aplikacji kremów do twarzy. 

Foreo Luna Play, niewielki wydatek - wielkie efekty.

Foreo Luna Play, niewielki wydatek - wielkie efekty.

 Szczerze mówiąc kupując Lunę play nie byłam do końca przekonana co do jej skuteczności. Tym bardziej mając w świadomości fakt, że model który wybrałam jako pierwszy, był najtańszy, a co za tym idzie najbardziej podstawowy. Mały i bez możliwości regulacji prędkości.  A wiadomo, że jeżeli coś jest okrojone ze wszystkich funkcji to nie jest też, bardzo często, w stanie przekonać nas do zakupu pełnej wersji. Luna Play można powiedzieć, że jest wersją testową. Najbardziej podstawowa szczoteczka z całego asortymentu. Jej największym plusem jest cena, zaś największym minusem fakt że jest nie ładowalna. I muszę przyznać, że po roku użytkowania, nie wyobrażam sobie już mycia twarzy, tylko dłońmi. 

PS. Używacie szczoteczek do twarzy? Czy preferujecie mycie twarzy dłońmi? A może macie inne alternatywy na oczyszczanie twarzy?

 

Foreo Luna Play, niewielki wydatek - wielkie efekty.

Dodaj komentarz
*
*
*

INSTAGRAM

Follow @olgapekala